Ford Museum

Czasami człowiek za dużo sobie wyobraża i w konfrontacji z realiami czuje się trochę oszukany. Nadłożyliśmy drogi z Chicago do NY po to by zobaczyć to jedna z najciekawszych motoryzacyjnych atrakcji Stanów. I dla mnie jako „nie do końca laika” w tych sprawach miał być opad szczeny – tyle że na „miał” być się skończyło. Sama ekspozycja interesująca bo i maszyn do wytwarzania energii elektrycznej cala masa, i samoloty z rożnych epok, ba, nawet pociągi były. Tylko do cholery czemu tych samochodów tak mało??? Gdzie stare GT, gdzie rodzina Mustangów, Thunderbirdów, Torino i innych wozów made by Ford? A gdzie jego fantastyczne niszowe marki takie jak Edsel? No i gdzie do cholery tak ważny w dziejach tego przemysłu rozdział Muscle i Pony Cars?

W sumie to chyba najgorzej wydana dotąd kasa na naszej trasie.
Na dodatek noc spędzona na przedmieściu Detroit, w hinduskim motelu gdzie oprócz nas zatrzymały się tylko dwa inne samochody… Brrrr.







A tu kilka innych ustrzelonych po drodze przez Stany.




One Response to Ford Museum

  1. okolica says:

    […] odwiedzenia, tym bardziej, że jest odzwierciedleniem pasji garstki osób – a nie jak np. w Detroit świadectwem milionów dolarów pompowanych w przybytek. Zdecydowanie bardziej przypominało nam […]

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *