Było blisko

Chyba znaleźliśmy to tytułowe szczęście i nastąpiło to pod koniec lutego. Wtedy to z niedowierzaniem oglądaliśmy poranne wiadomości w Sydney patrząc na ogrom zniszczeń wywołanych trzęsieniem ziemi. Zaledwie parę dni wcześniej spędziliśmy tam kilka miłych chwil ciesząc zmysły niesamowitym półwyspem Banksa i samym Christchurch.
Niestety przyroda postanowiła po raz kolejny pokazać swoją niszczycielską siłę i zrobiła to bez wahania.
Pewnie oglądając wiadomości z Polski takie wydarzenia wydają się tak bardzo odległe i nierealne, że do świadomości większości z nas nie do końca dociera, że to się dzieje naprawdę. Będąc jednak „na świeżo” po pobycie w takim miejscu nasza percepcja jest już zupełnie inna.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *