Ghost town

Mapa Zachodniej Australii pełna jest zaznaczonych miejscowości, osad czy siedlisk z dopiskiem „opuszczone”. W chwili obecnej po większości jedyne co pozostało to taka właśnie informacja w atlasach i na mapach. Próżno dziś szukać w nich większych pozostałości niż kawałek muru fundamentowego.

Schemat niemal zawsze był ten sam.

Ogromny boom na wydobywanie surowców mineralnych pod koniec XIXw. Dziesiątki tysięcy przybyszów z całego świata liczących na polepszenie swojego losu. Przyjeżdżali z nie tylko z Irlandii i Anglii ale także z Włoch czy Jugosławii. Szybki rozwój, i gwałtowne ŁUP wywołane zakończeniem wydobycia…

Do jednego z takich miejsc w przysłowiowym “in the middle of nowhere” dotarliśmy. Dwie ostatnie spośród wcześniej wymienionych nacji dominowały w Gwalii. Położona nieopodal istniejącej do dziś Leonora, w latach swoje prosperity liczyła ponad 1500 mieszkańców. Tak było aż do 21go grudnia 1963 kiedy to z dnia na dzień zamknięto kopalnie „Son of Gwalia”. W niespełna 3 tygodnie liczba spadła do czterdziestu.
Na szczęście potomkowie mieszkańców włożyli sporo pracy w to by ocalić od zapomnienia to miejsce. Dziś większość z domów jest takim stanie w jakim były dzień po ich opuszczeniu. Dotarliśmy tutaj dość późno tak więc miękkie światło wieczoru jeszcze bardziej podkreślało klimat ghost town.






One Response to Ghost town

  1. Renata says:

    W pierwszym momencie jedyne co pamiętam z tego miejsca to……muchy!
    No może trochę przesadzam, fakt było ich od ch….. i ciut, ale mimo tego miejsce bardzo klimatyczne.
    PS
    Super Fotki Kochanie 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *