Tag Archives: pingwiny

Kovalski i spółka

Mimo, że nie jesteśmy wielkimi fanami zwierzyny wszelakiej (no chyba, że pod postacią asado) to poświęciliśmy się i zakupiliśmy ekscytującą wycieczkę do miejsca gdzie ponoć sporo ptactwa jest. A, że ptactwo to mało mobilne w przestrzeni powietrznej to i ogląda się je spacerujące po ziemi. Niby chodziło o nieloty, które to powinny dostać Oscara za rolę drugoplanową w Madagaskarze, ale pierwsze na jakie trafiliśmy to bratankowie słynnego Pędziwiatra, który też zasłużony dla kinematografii.
Już spotkani w busie Anglicy, kojarzeni z promu, przyznali, że to ich trzecie podejście do oglądania pingwinów i jak do tej pory widzieli je tylko w telewizorze. Nowa Zelandia dwukrotnie ich rozczarowała pod tym względem, teraz była kolej na Chile, a jako że dalej jechali do Ushuaia to mieli jeszcze plan awaryjny. My nie dość, że takowego nie posiadaliśmy, to jeszcze Marta miała obiecaną konfrontację swojego pingwina z „lokalesami”. Jak ważne to było wiedzą tylko Ci który próbowali kiedyś tłumaczyć dwu_i_pół_latce dlaczego nie ma tego co obiecali i że niepotrzebnie czuje się oszukana…
Co prawda Spryciula miała też zwierza rezerwowego do porównania, ale trochę słabo „konwiniował” kolorystycznie.