Tag Archives: salta

Cachi

OeS

Żeby nie było chcieliśmy dobrze, zapytaliśmy o wycieczkę do Cachi, wynegocjowaliśmy cenę i nawet ją zaliczkowaliśmy – niestety wyszło jak wyszło i niski sezon spowodował jej odwołanie. Jako, że parcie na to miejsce mielimy całkiem spore to popełniliśmy wypożyczenie pojazdu mechanicznego pewnej francuskiej firmy. Nie od dziś wiadomo, że wozy tego typu wjadą wszędzie i pojadą z każdą możliwą do wyobrażenia prędkością (podobnie jak służbówki przedstawicieli handlowych) – tak więc nawet ta trasa nie stanowi dla nich przeszkody. Na trasie tej jest mniej więcej 200km czysto szutrowej drogi – z czego zdecydowana większość dość kiepskiej jakości. Całość pnie się na wysokość 3400m npm, a jej pokonanie zajmuje dobre 12 godzin (z postojami). Co prawda znów bujało komuś…  🙂 Tak czy inaczej dla mnie to najfajniejsza droga z wszystkich dotychczas przejechanych – no ale akurat ja jestem osobą dla której droga staje się celem samym w sobie…

Utah?

Szczerze mówiąc, okolice Cafayate (te widoczne z dachu hostelu), nie powalają na kolana. Są jakieś tam winnice, górki na horyzoncie, ale wszystko to jakieś takie mało spektakularne.
Zaskoczenie przychodzi parę kilometrów na północ od miasta. A imię jego Quebrada de las Cochas. Pierwsze skojarzenia (drugie, trzecie, czwarte i kolejne zresztą też 🙂 ) prowadzą do naszego ulubionego stanu w “lepszym świecie”.