Dzwonnica

Czy dwulatka może mieć zachcianki “turystyczne”? Nasza najwidoczniej tak bo przez trzy dni z uporem maniaka dopominała się o “wdlapanie” się na wieżę która robi “bim bam”. Na początku myśleliśmy, że to minie ale uparciuch z niej straszny więc nie było mowy.

Wejście na wieżę o tyle ciekawe, iż standardy bezpieczeństwa są tu nieco “inne”, można sobie swobodnie biegać po dachu jednego z najważniejszych zabytków Meksyku i nikt nie robi z tego powodu niepotrzebnego zamieszania. Na dodatek ilość barierek jest ograniczona do niezbędnego minimum 😀 Co akurat w niczym nie przeszkadza bo jak we wszystkim najważniejszy jest zdrowy rozsądek.






DSC_1851.jpg

DSC_1840.jpg


3 Responses to Dzwonnica

  1. Hubert says:

    Brzmi o wiele ciekawiej niż amerykańskie atrakcje z “safety hysteria” w tle, gdzie nic nie wolno, bo wszyscy turyści to oczywiście samobójcy.

  2. Mariusz says:

    pamiętam jak jednego z nas chcieli zwinąć na Golden Gate w SF tylko dlatego, że “za bardzo” przyglądał się konstrukcji mostu 😀 – od razu podpadał pod samobójcę.

  3. Wiola says:

    O! A Wy już biegacie po dachach zabytków. Przegapiłam początek wyprawy 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *