Guanajuato – cd.

Jeśli wierzyć jednemu z napotkanych lokalesów pochodzenia US to był kiedyś pomysł aby zbudować w Guanajuato dworzec kolejowy, co więcej pomysł ten zrealizowano – tyle, że jakoś tak nigdy nie udało się zbudować torów kolejowych 😀 Tak więc mają tam swój własny stadion X-lecia 🙂



Nadmienię jeszcze, iż całe miasto działa jakby w dwóch płaszczyznach 😀 ruch na powierzchni odbywa się w jednym kierunku, z kolei aby wrócić należy skorzystać z sieci tuneli, które są pod całym miastem. Guanajuato zawdzięcza to podziemnym rzekom jakie płynęły swego czasu pod centrum. Więcej tutaj.
Łezka się w oku kręci bo na każdym kroku są warsztaty naprawiające każdą rzecz – my Polacy niestety dość szybko przestawiliśmy się na bardziej konsumpcyjny sposób życia, jak się coś psuje to z reguły kupuje się nowe (ewentualnie odbiera się kolejny odkurzacz za punkty na stacji. Tutaj do naprawy przynosi się nawet 15 letnie telewizory 😀

Reszta zdjęć już mniej dopasowana tematycznie 🙂

no i oczywiście fotka z cyklu: tu byłam 😀

kolejna: Tata znalazł mi fajne hobby:

Na zakończenie – jeśli chcecie mieć kapitalny widok z okien (wcześniejsze wpisy), żeby Was budziło pianie koguta u sąsiada i kapitalnego Gospodarza to koniecznie szukajcie takiego lokalu:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *