Jest takie miejsce

które nie wiemy czy warto zobaczyć – a już na pewno nie z dzieckiem….

Brud, smród, szwendające się po miasteczku psy (już wiemy skąd bierze się powiedzenie “nienawidzić jak psa”), tabuny próbujących coś sprzedać kobiet i dzieci… a do tego my, turyści z “innego świata”. Pisze się w przewodnikach, że Indianie mieszkający w tym miasteczku i okolicznych wioskach nie są nastawieni przyjaźnie do turystów, cóż też bym nie był gdyby traktowano mnie jak małpę w zoo, na którą patrzą jakieś dziwne istoty z aparatami fotograficznymi przy oku. Ludzie którzy z łażąc z rozdziawioną gębą nie potrafią uszanować czyjejś religii  – tak jak pani z <chyba> NRD, która wlazła w kurę przeznaczoną na ofiarę, a ta gdacząc przeraźliwie mało co nie spłonęła żywcem od rozstawionych świec…

Tak w skrócie i naszym własnym odczuciu wygląda San Juan Chamula. Tak naprawdę trochę żałujemy tego wyjazdu, bo z jednej strony jest to ciekawe przeżycie, jednak z drugiej jakiś niesmak w człowieku pozostaje, że się tak z butami włazi na czyjeś podwórko.







Na koniec tej żenującej wycieczki, przewodnik zaprowadził nas do “prawdziwej” indiańskiej chaty gdzie produkuje się rękodzieło (od niechcenia rzucając, iż można tu zrobić zakupy – ale oczywiście nie ma przymusu – w okazyjnych cenach – na tyle okazyjnych, że koszula kosztowała 150Mx$ podczas gdy na targu obok nas 90…). Oczywiście całość starannie wyreżyserowana po to by było maks naturalnie, a i aktorzy nie potrzebowali dublera…
Nawet ołtarzyk mieli, taki postępowy…

7 Responses to Jest takie miejsce

  1. Hubert says:

    Kto nie zaznał goryczy ni razu…

  2. Agnieszka says:

    …tak, niestety takie mniej lub bardziej rażące widoki ma chyba każdy kraj.
    Ja dotrzecie tutaj , to takie róznice zobaczycie jak na dłoni. Miasto na jednym końcu metra zupełnie nie przypomina tego z drugiego końca…

  3. marcin mróz says:

    Jabar piękna wycieczka,piekne zdjęcia, powodzenia
    3-maj się 🙂
    Pozdrawian Marcin

  4. adam says:

    super ! pozdrawiam

  5. Hubert says:


    Agnieszka:

    …tak, niestety takie mniej lub bardziej rażące widoki ma chyba każdy kraj.
    Ja dotrzecie tutaj , to takie róznice zobaczycie jak na dłoni. Miasto na jednym końcu metra zupełnie nie przypomina tego z drugiego końca…

    Przynajmniej macie metro 🙂

  6. Mariusz says:

    to w Bielawie i Nashville nie ma? 😀

  7. Hubert says:

    Prędzej będzie w Bielawie niż w Nashville.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *