wakacje – czyli wszystko przez nich

Nie trudno zauważyć, że zaniedbaliśmy się nieco z blogiem 🙂 Jutro wylatujemy do Rio, tymczasem odpoczywamy od podstępnego słońca na Florydzie (od dzisiaj możecie mnie zwać red-neck).

Na nasze usprawiedliwienie możemy napisać, że to nie nasza wina 🙂 Wszystko przez “cholerną” polską gościnność od Illinois po Południową Karolinę. To dzięki Wam wszystkim mogliśmy złapać oddech, podleczyć odsiedziny na zadkach od jeżdżenia po Stanach i podkarmić tasiemca prawdziwym polskim jedzeniem (oj brakuje tego) i co najważniejsze nacieszyć się doborowym towarzystwem!!

Tak więc jeszcze raz BARDZO DZIĘKUJEMY i mamy nadzieję na możliwość spotkania w niedługiej przyszłości!!! Buenos????

I niech nie myślą Ci odwiedzeni wcześniej, że u nich było źle !!!!!

ps.

mamy nadzieje nadrobić zaległości “blogowe” w samolocie.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *