Tassie

tym razem dawka – dość mocno obrobionych zdjęć z Tasmanii – nie dlatego że taki kreatywny jestem – ale dlatego, że tylko do tego się nadawały te zdjęcia…
Tym razem bez opowiadania o kolesiu, który wiał z Port Arthur przebrany za kangura, jak również o tym, że najmłodszy więzień miał raptem 9 lat. Czasami ciężko jest coś naskrobać….















Jedno wiemy na pewno – Tasmania jest niesamowita w każdym calu, gdziekolwiek się pojedzie – znajdzie się coś interesującego, krajobrazy bajkowe i wszędzie czuć niesamowity SPOKÓJ – ostatnio tak się czuliśmy na Alasce…

12 Responses to Tassie

  1. Piotr says:

    Zdjecia jak dla mnie z lekka urywaja dupe… 🙂
    Choc pewnie jakis znajacy sie na rzeczy malkontent moglby powiedziec co innego…
    Jak nie wydasz albumu to osobiscie Ci nakopie. 😛

  2. Mariusz says:

    Piotrek, oczywiście wydamy – myślę że 101 egzemplarzy – jeden weźmiesz Ty a pozostałe sam odkupię – bo chętnych nie będzie 🙂
    Na większy nakład nie ma co liczyć bo tylko na tyle będzie mnie stać 🙂

    co do zdjęć to warto klikać na nie bo czasami obrazek wyskakujący trochę się różni (panoramy) od wycinka na stronie 🙂

  3. Piotr says:

    No normalnie nie moge… Gosc spakowal siebie i rodzine, pojechal na koniec swiata i boi sie wyzwania z wydaniem albumu?
    Ja mowie serio z tym albumem! Ten material nie moze kurzyc sie na dysku macbooka. 🙂

  4. Mariusz says:

    będę sobie robił wystawy (w dużym pokoju) 😛

  5. ajdekato says:

    A NZ też macie w planach? Jeśli tak, to dajcie znać, chętnie się po drodze gdzieś spotkamy :)))

    Noworoczne serdeczności.

  6. Mariusz says:

    @Sępek Świata 🙂 już 7. (a właściwie 8. ) lądujemy w Auckland – pakujemy zadki w Jucy i – sam nie wiem co dalej – mamy 6 tygodni i brak planu – czyli najlepszy możliwy plan.
    Z przyjemnością się spotkamy.
    Serdeczności w drugą stronę 🙂

  7. andi says:

    A Tahiti? slowa nawet o pobycie tam?

  8. Mariusz says:

    @Andi, byliśmy tylko trzy dni i to w miejscach mało ciekawych – więc nasza opinia musiałaby być bardzo krzywdząca w stylu:
    Tahiti – kraj grubasów śmierdzących zjełczałym potem…

    bo to akurat widzieliśmy – ale na pewno nie jest to pełny obraz Polinezji – i warto byłoby trochę polatać pomiędzy wysepkami by mieć pełen obraz.

  9. Marta says:

    fajne te zdjęcia!

  10. ajdekato says:

    Jak tam Wasz plan podróży, wyklarował się nieco? 🙂 Nasze Bongo już grzeje silnik, w niedziele opuszczamy Auckland. 9 i 10 będziemy w Piha, na zachód od Auckland, zaledwie 40 min jazdy. To taka całkiem urocza plaża, cel surferów różnej maści, akurat 8-9 będą tam zawody longboardowe, może być ciekawie. Jeśli to brzmi jak ‘po drodze’ to może tam się spotkamy? 🙂

  11. Mariusz says:

    No to bomba – w sobote biore Jucy i mozemy jechac “konwojem” albo spotkac sie na miejscu. Macie tam jakis nr telefonu na miejscu?

  12. ajdekato says:

    Si! Oto mój numer: 021591876. Myślę, że możemy się umówić na miejscu, bo nie wiem, jak nam rano pakowanie pójdzie…:)
    Do zobaczenia!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *