Far North

110114_NZfarNorth_195

Samochód się nam kurczy – powiedziała z niesmakiem Szyja Rodu – jeszcze parę dni temu mieściliśmy się bez problemu a teraz patrz... – to mówiąc po raz kolejny naparła swoim ciałem na walizkę —yyyyyyy no nie wejdzie
– a może… – odezwał się nieśmiało Przywódca Stada – by tak wyjąć tą butelkę mineralnej, która blokuje walizkę
– mineralnej?!? – wykrzyknęła Szyja – skąd się tam wzięła mineralna?
– no ktoś ją tam włożył… – wyszeptał Samiec Alfa – wykonując krok w tył by znaleźć się poza polem rażenia swojej Najdroższej Małżonki.
– ghrrrhhrr – wyrzuciła z siebie Oaza Spokoju – zbliżając się do linii demarkacyjnej

no i tak dzień w dzień od 5 maja Roku Pańskiego 2010.
Jeśli ktoś myśli, że sobie pojedzie w Świat z partnerem i przez cały czas będą sobie gruchali jak gołąbki patrząc w dal i nucąc tą samą melodię to może się trochę rozczarować.
Bo co prawda nie gruchanie ale gruchotanie (kości) może się przytrafić, z tym patrzeniem w dal też bywa różnie (ale ma to plusy bo w obawie o żywot swój ta druga strona krzyknie na skrzyżowaniu: – Stój! chcesz mnie zabić?!? – a tak patrzyłaby tam gdzie Ty i nieszczęście murowane). Co do melodii to najpewniej ją usłyszycie – z własnych trzewi bo nagle się okaże, że dla Was już nie ma porcji – a żołądek już wie jakiego marsza Wam zagrać.
A jak to wszystko to mało to dodajcie do tego przemądrzałego trzylatka 🙂
110113_NZfarNorth_166
No a w temacie Nowej Zelandii to dotarliśmy na Cape Reinga – przy okazji znajdując fajne miejsce do wjechania na 90-Miles Beach – co jest oczywiście zakazane dla pojazdów z wypożyczalni. Na mieście mówi się że z wjechaniem nie ma problemu – gorzej z powrotem na twardy grunt – no ale my tego nie wiemy 🙂
110114_NZfarNorth_179 110114_NZfarNorth_180 110114_NZfarNorth_187

Kapitalny „nieoficjalny” kamping, zachód słońca w kolorze innym niż gdziekolwiek wcześniej oglądaliśmy no i poznaliśmy ludzi z pasją – dla których woda i kawałek żagla nad głową czy fali pod deską są wszystkim…

110114_NZfarNorth_195110113_NZfarNorth_151110113_NZfarNorth_169

110111_NZaroundAuckland_060110109_NZaroundAuckland_009

a i posmakowaliśmy jazdy na desce po wydmach – zabawa przednia, ale niestety wyciąg był tylko jednoosobowy 🙁 Tak więc osobiście wolimy narty 🙂

110113_NZfarNorth_111 110113_NZfarNorth_113 110113_NZfarNorth_118

a tu parę zdjęć z końca (no prawie) NZ

110112_NZfarNorth_095 110112_NZfarNorth_091 110112_NZfarNorth_038 110111_NZaroundAuckland_079

ps.
jak ktoś chce to mogę podesłać (w tajemnicy przed moimi kobietami) jakieś półtorej tony muszelek zebranych przez tydzień….
ps.2
przez przypadek złamałem okulary Szyi…

6 Responses to Far North

  1. Magda says:

    Fotencje pierwsza klasa. Los arboles me gustan mucho 🙂

  2. Mariusz says:

    obiektyw daje rade 🙂

  3. Beatriz Burian says:

    Great pictures… as always!!! Nice to see you again. Hope you are fine! Many hugs for the whol family!!

  4. Hubert Muchalski says:

    Soczyste zdjęcia. Co do gruchotania kości, to ja się Renacie nie dziwię. Na jej miejscu też wolałbym robić zdjęcia a nie robić za wyciąg saneczkowy.

  5. Kasia says:

    Zdjęcia rewelacyjne, komentarze jeszcze lepsze:))))
    Życzę Państwu jeszcze wielu ciekawych przygód:))

  6. Renata says:

    Oj nie było łatwo…. mała pasażerka trzymała się tak mocno, że ja miałam problem z oddychaniem.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *