Zakrzywienie czasoprzestrzeni

Zefirek wiejący na południu przypominał nam Puerto Natales z tą jedną różnicą że zdecydowanie bardziej deszczowo było przy tym „dmuchaniu”.
Podróżowanie kamperem – dotąd przyjemne i bezstresowe* – zaczęło przejawiać oznaki walki o przetrwanie w tych warunkach. Podmuchy przestawiały nas to o metr w jedną to w drugą stronę na drodze, a potężny silnik kampera wył na najwyższych obrotach próbując wdrapać się pod najmniejszą górkę – jeśli tylko było pod wiatr – a dziwnym trafem niemal zawsze tak było. Gdy zaś jechaliśmy w dół to wiaterek decydował, żeby nam pomóc co nieco w tym – tak więc hamulce niemal się paliły. Już mieliśmy sobie dać na luz i przeczekać kiedy na horyzoncie zamajaczył nam wyładowany sakwami rowerzysta. Sprytny cyklista walczył z wiatrem jak lew podjeżdżając zygzakiem pod najmniejszą nawet górkę.
Dobre serce polskiego turysty kazało nam zatrzymać się i zapytać czy go gdzieś nie podholować – zgodnie z oczekiwaniem ten honorowy obywatel Republiki Federalnej Niemiec odmówił i „pognał” przed siebie. Wiadomym było, że skoro germański cyklista jedzie to i my jechać musimy. Rzecz ta działa się rano przed Invercagill – a już wieczorem w tejże miejscowości ujrzeliśmy ambitnego jak kończył swą 10 kilometrową krucjatę. Ależ mi go żal był, niby Niemiec – ale zawsze to chłop…

Żeby nikt nie pomyślał, że my również tylko 10 kilometrów pokonaliśmy autem walcząc z wiatrem to dotarliśmy w międzyczasie do miejscowości Bluff – gdzie udało się nam odkryć przedziwną rzecz. Mianowicie kilometr mierzony z południa na północ nie jest równy kilometrowi mierzonemu w stronę przeciwną. Co więcej z naszych obliczeń wynika, że 1km SN jest równy jednemu milionowi trzydziestu sześciu tysiącom czterystu dwóm milimetrom i pięćdziesięciu siedmiu setnym w kierunku przeciwnym.

aaaa bym zapomniał będąc gdzieś na południu (Curio Bay) pojechaliśmy zobaczyć skamieniały las. O tym jaka to fascynująca atrakcja niech świadczy nasza rozmowa przeprowadzona w drodze do Dunedin:
To co? daleko mamy do tego skamieniałego lasu?
Noo ale my już tam byliśmy…
To, to miał być TEN las?
chyba tak :))

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *