Zamek! – Hurra!

Nasza córka jest królewną – o czym już gdzieś wspominaliśmy. Gdy więc nieopatrznie wypowiedziałem słowa:
–  oooo zamek!?!
przejeżdżając obok zjazdu na tą atrakcję na półwyspie Otago reakcja była natychmiastowa.
– ja chcę!!!

Nie będziemy ukrywać, że nie dla miast przyjechaliśmy na Nową Zelandię, tym bardziej i nie dla zamków. Ale trochę nas ciekawość w tą stronę ciągnęła – no bo jak to tak zamek na Antypodach. A i zdanie najmłodszego uczestnika naszych wakacji nie było bez znaczenia.

Pierwotny plan zakładał odwiedzenie koloni albatrosów i pingwinów żółtookich czy jakoś tak – ale nie mieliśmy odpowiednio ogromnej lunety aby, któreś z tych zwierząt dostrzec.

A że półwysep malowniczy i widoki co zakręt ciekawsze to pojechaliśmy zobaczyć to cudo.
No cóż…. Królewna Marta powitana została z należnymi jej honorami. Zamek sam nie jest jakimś cudem architektury, a już zamkiem na pewno nie (przynajmniej nie o takim zamku myśleliśmy). Całość wygląda na zgrabny letni domek magnackiej rodziny z XIX wieku. Na nas wrażenie zrobiła ciasnota tam panująca i ogród, który był dość interesujący.
Najciekawsza zaś była historia jego właściciela. Kasę zrobił, kasę stracił ale jedną rzeczą zaimponował, swą męską przebiegłością. Żon miał bez liku, dzieci zresztą też nie mało – ale tak sobie sprytnie kombinował żeby drugą połówkę według specjalnego klucza dobierać. A kluczem tym była teściowa. Znana jest stara maksyma, że lepszy stary wróg bo znany niż nowy, po którym nie wiadomo czego można się spodziewać. Tak więc brał sobie za żony siostry i dopiero gdy się „mamuśka” zabrała zaczął szukać szczęścia w nieco dalszych rejonach.
Dla nas miejsce to (w sumie odwiedzone przez przypadek) było o tyle zaskakujące, że spotkaliśmy tam…. kolegę z pracy. Wiedziałem, że świat jest mały – ale że aż tak…

3 Responses to Zamek! – Hurra!

  1. marcin says:

    hej,

    No i nieźle – a miał być luty, a tu marzec i Wy ciągle w NZ.

    A kiedy Wy właściwie zamierzacie wracać ?

    marcin

  2. Mariusz says:

    Marcin, jutro lecimy do Singapuru – poslizg mamy w sieci 🙂 szykuj majowke 🙂

  3. marcin says:

    Stary,

    Wlasnie wczoraj zabrali nam z domu cala kuchnie. Rozpoczelismy remont. Majowka – z tym moze byc maly problem. nie mamy w chacie kuchni, mebli na dole, mamy za to kupe kurzu, gruzu i pylu…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *