Królewski Kanion : WPZS => 1:0

To co nas zaskoczyło po widokach jakie oglądaliśmy z samolotu to to, że z bliska outback jest zielony, nawet bardzo zielony. Znaleźć tu można wszelkie odcienie tego koloru, od soczystej wiosennej po spaloną słońcem i przykrytą warstwą pomarańczowego kurzu.
Źródło tej soczystej poznaliśmy próbując pospacerować po Kings Canyon – gdzie parogodzinny deszcz uniemożliwił nam bliższe zapoznanie się z nim, a podatność okolicznych dróg na tzw. “flash flooding” zmuszając do powrotu do Ayers Rock.

Nieco później już w drodze do Uluru mieliśmy okazję zobaczyć piękno outbacku, jezioro Amadeus (zdecydowanie większe niż na mapach – a to za sprawą niedawnych deszczów) i przez wielu mylonych z kultowym Uluru Mnt Conner. Ten ostatni z daleka wygląda bardziej ulurowato niż pierwowzór.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *