Zachodni zachód czyli do widzenia Australio

Na zakończenie australijskiej części naszej podróży kilka zdjęć z okolic Exmouth, Pinnacles i Kalbari.
W dwóch słowach gdybym miał podsumować kontynent to: Nie warto. Gdybym miał dodać zdanie pomocnicze to napisałbym, że jeśli już to Uluru i Tasmania robią ogromne wrażenie i są wyjątkiem potwierdzającym zdanie pierwsze 🙂
Masa ludzi marzy o tym kontynencie, śni po nocach swój australijski sen i ja tego kompletnie nie rozumiem. Jest tyle miejsc na świecie tak oszałamiających swą urodą, klimatem, kulturą i to dużo dużo bliżej Polski. Mało to popularne ale naszym zdaniem prawdziwe.
Jeśli jednak już tu dotrzecie to jedźcie do Czerwonego Centrum, poczujcie niesamowitość tego miejsca, zapoznajcie się z dot painting i jak najszybciej znajdźcie lot do Nowej Zelandi/Argentyny/Boliwii/Chile/USA/Kanady albo jedźcie na Pojezierze Augustowskie czy w Bieszczady czy gdzie tam jeszcze chcecie, wydacie mniej zobaczycie o niebo więcej.

Nie planujemy tu wracać – no chyba, że jak nam braknie kasy – bo chyba nie ma łatwiejszego miejsca do zarabiania i życia (i te muscle cars 🙂 ) – ale na pewno nie na zwiedzanie…

3 Responses to Zachodni zachód czyli do widzenia Australio

  1. Robert says:

    W zupełności się z Wami zgadzam w gestii podsumowania Australii 😉

  2. i. says:

    hej, my mamy bardzo podobne zdanie co do Australii, nie warto:-) i dla nas jest to najgorszy kontynent na naszej trasie, nie wiem dlaczego tylu ludzi zachwala Australie!!!

    ps. szkoda ze sie nie spotkalismy w singapurze, bo tez bylismy w tym samym terminie co Wy,
    pozdro i bawcie sie dobrze,
    i.

  3. Mariusz says:

    Hej – milo przeczytac ze zagladacie, podzielacie nasze zdanie i szkoda ze sie nie udalo spotkac.

    Wasz “sposob” na tyle efekywny sie wydawal – ze wlasnie koncze kurs na prawko, a Transalp stoi w garazu 🙂

    ps.
    nie udalo sie w Singapurze ale zapraszamy w Polsce do nas 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *