Monthly Archives: May 2013

Kopenhaga

My służbowo…

– Mam nadzieję, że pogoda w Toronto dopisze – wycedził Pan na Okęciu sącząc uśmiech Mona Lisy w moją stronę

– przepraszam, w jakim Toronto? Ja lecę do Nowego Jorku

– nie, nie leci Pan, bilet ma Pan do Toronto – z tym samym wyrazem twarzy dodał człowiek z obsługi lini SAS,

– proszę spojrzeć na wydruk mojego biletu – jak wół stoi że lecę przez Kopenhage do NY i później do Dallas

– ależ Pana bilet został zmieniony

– przez kogo?

– przez naszą linię lotniczą – no i rozbroił mnie – jednym słowem zaczyna się dobrze pomyślałem, liczyliśmy po cichu, że tylko jednemu z nas trzech zginą bagaże po drodze, a tu wychodzi, że  pewnie nie jednemu a wszystkim 🙂

POL_8167

W kratkę (kraina)

Obiecałem sobie, że relacje z poprzednich wakacji skończę nim się kolejne rozpoczną…
Przed rodzinnymi udało się zdążyć, co prawda był jeszcze wyjazd służbowy ale jako taki po pierwsze primo się nie liczy a po drugie primo będzie o nim niedługo – przy okazji jako taka chronologia będzie zachowana.

Po całym tym narzekaniu na polskie wybrzeże wypada też uczciwie przyznać, że miejsc tam sporo takich, gdzie mimo wszystko warto pojechać i odpocząć od dzikiego tłumu się da (za to brzęczenie komarów nie ustaje). Co ważne od stolic tandety wszelakiej miejsca te są nie dalej jak kilkadziesiąt kilometrów – śmiało więc można plan krajoznawczy uskutecznić jednego dnia.

POL_7754-2

Powrót

Tak się stało, że z naszymi/moimi zdolnościami informatycznymi próba zmiany layoutu strony zakończyła się tragicznie (dla strony) więc przez ostatnich parę miesięcy była ona cokolwiek zapuszczona.
Na szczęście są na tym świecie dobrzy ludzie i dzięki jednemu z nich czyli Markowi udało się reanimować bloga.

Mamy nadzieję, że przy jego pomocy wyglądać będzie coraz lepiej. Sami też postaramy się podejść do sprawy ambitnie, zrewidować większość zdjęć i je podmienić na większe (strona wreszcie to umożliwia) oraz dorzucić czasami coś nowego.

Że przez ten czas cały nie pisaliśmy wynika z kilku ważnych dla nas spraw (właściwie dwóch).