Monthly Archives: July 2014

DSCF1196

Pakowanie na wakacje – lepiej nosić czy się prosić?

Lubię ten czas gdy czeka się na wyjazd, ten ścisk w dołku na samą myśl że to już za parę dni. Radość, że będzie się pędziło w nieznane, dzikie ostępy gdzie niczyja noga wcześniej nie postała i tak dalej i tym podobne (bzdety). No i najważniejsze czyli poczucie triumfu nad współpracownikami, którzy zostają w robocie.

Lubię też myśleć, planować, patrzyć w mapę, wertować przewodniki, czasem nawet na bloga zajrzę jednego z drugim. Tyle że te ostatnie jak już mają rozbudowaną część praktyczną to z reguły fabułę mają nudną jak flaki z olejem, te zaś które takiego działu nie posiadają potrafią wciągnąć na długie godziny (a czasu mało), zresztą do miejsca naszych wakacji jeździ się głównie z jakimiś biurami podróży, ewentualnie ściągać azbest, no chyba że ktoś ma Gorączkę i jedzie tam śladami Michniewicza…

UTH_2707

Co zrobić z zaległym urlopem?

Po powrocie z naszych długich wakacji większość znajomych szczerze się martwiła tym gdzie my teraz pojedziemy, skoro już wszędzie byliśmy?

No cóż, żebyśmy tylko takie problemy mieli… Paradoksalnie na około 80 odwiedzonych miejsc podczas naszych rocznych wczasów około 60 zasługuje w naszej ocenie na bezwarunkowe odwiedziny po raz kolejny, a większość pozostałych także warta by była spojrzenia nań celem weryfikacji wcześniejszego sceptyzmu. Tak więc problem wyboru celu podróży nie dość, że pozostał to jeszcze mamy do czynienia z klęską urodzaju.

Tym razem wybierając miejsce docelowe podchodziliśmy bardzo ostrożnie do tematu. Główną przyczyną były nasze wątpliwej jakości przygody ze służbą zdrowia i walką o zdrowie syna. Niestety nie zawsze wszystko idzie jak z płatka i nie zawsze coś złego spotyka tylko kogoś w telewizorze…