11 miejsc jakie musisz zobaczyć za miedzą

DSCF3765

Od razu pisze, że żadnej wyliczanki nie będzie, ale teraz taka moda na blogach różnych ludków omamionych wizją sukcesu i życia z pisania pierdół w internecie. Ponoć wyliczanka gwarancją sukcesu jest i odwiedzalności strony na niespotykanym dotąd poziomie. Najczęściej przypadłość ta dotyka “blogerów-podróżników”, którzy najchętniej pojechaliby na jakieś wakacje za cudze, bo ile można cisnąć na makaronie z czerwonym sosem przytarganym jeszcze z Polski tudzież chińskich zupkach z Biedry.

Przechodząc jednak do tematu właściwego:

Ilu osobom przeszła kiedyś przez głowę myśl o spędzeniu urlopu na Białorusi? A w Meksyku? Chyba jednak Meksyk jest popularniejszą destynacją.

Jakby nie patrzeć nasz wschodni sąsiad jest nie mniej egzotyczny (a raczej bardziej) niż Bali, wyspy Fidżi czy Wyspa Wielkanocna. Bo choć do Kuźnicy raptem trzysta kilometrów z centralnej Polski to już tow. Aleksander Grigoryevich Łukaszenka nie ułatwia dostąpienia zaszczytu poznania tego tworu państwowości postsowieckiej, w telewizji nie lecą spoty reklamowe Ministerstwa Turystyki, a i relacji jak na lekarstwo. I choć kraj ten różni się bardzo od wcześniej wymienionych rajskich wysp to jego formalna niedostępność czy nadmierna (sic!) bliskość z automatu skreśla z listy celów podróży większości z nas. Przyzwyczajeni jesteśmy do podróży z  samym paszportem (ewentualnie z wbitą wizą), kiedy więc przychodzi do ogarnięcia całości przedsięwzięcia pod tytułem Białoruś natrafiamy na mały problem. Raz, że potrzebna wiza, dwa, że potrzebne do jej uzyskania są vouchery turystyczne wykupione w lokalnym (BY) biurze turystycznym, ubezpieczenie zdrowotne honorowane przez naszych sąsiadów, zielona karta no i wypadałoby mieć choć zarys tego co chcielibyśmy zobaczyć na miejscu.

Są wyspecjalizowane jednostki załatwiające papiery, ale wciąż brakuje rzetelnych informacji o tym czego się można spodziewać na miejscu. Można bazować na publikacjach lokalnych (i wspomnieniach z języka rosyjskiego z podstawówki), tu jednak ostrzegam może nas spotkać pewna niespodzianka, co do której już odwykliśmy w Polsce*. Rzecz się nazywa propagandą (wiem, wiem, mamy media które też to robią, ale polecam wizytę na BY żeby poznać prawdziwe znaczenie tego słowa). Można też zdać się na kogoś kto ma w tym zakresie doświadczenie, tą właśnie drogą poszliśmy tym razem, jednym słowem popełniliśmy straszną rzecz, zdaliśmy się na wyjazd zorganizowany. Na szczęście taki sposób organizacji jaki lubimy najbardziej – tzn. najważniejsze rzeczy pod kontrolą, ogromna wiedza naszego przewodnika, którego polecamy z czystym sumieniem i hiper rozbudowana grupa licząca z nami cztery osoby.

Wracając jednak do tego skąd pomysł na Białoruś a nie na przykład Ukrainę? Mianowicie tyle co odbudowaliśmy auto więc zapoznawszy się z filmami odwiedzających Ukrainę swoimi terenówkami zdecydowaliśmy się wstrzymać się z tak rychłym zgruzowaniem pojazdu.

Wracając do tego kraju przygoda zaczyna się już na granicy. Druki, druczki, formularze i kolejki. Uśmiechnięci polscy pogranicznicy i ci białoruscy w czapkach o daszkach jak lądowisko dla helikopterów już nieco mniej przyjaźni. Wot sowieckaja morda chciałoby się rzec. Z drugiej strony przy takich podróżnych (głównie mrówki) i odmiennych systemach władzy (choć tu zdania są podzielone) bez odpowiedniej dozy asertywności można by nie wyrobić na psychoterapeutę.
IMG_2876

Jak już przedarliśmy się (jest dramaturgia?) przez zasieki z paskudnych wszystkooblepiających reklam po stronie polskiej wyjechaliśmy na polną i wyboistą…. wróć, na szeroką i w niczym nie ustępującą Schetynówkom w zachodniej Polsce drogę. To co się zmieniło to brak brzydactwa utożsamiającego nam bogactwo – czytaj reklamy jak na Sołcie w Szykago na tysiącach banerów i tablic przy drodze. Pierwszy plus zamordyzmu władzy, nieco większa kontrola “przestrzeni”, czasami aż za duża bo usunęła różne dominanty krajobrazu takie jak dworki szlacheckie i pałace z czasów zgniłej przedsowietczyzmy zwanej u nas Rzeczpospolitą Obojga Narodów.

dworek (byl)

 

DSCF3765

DSCF3947

DSCF3960

DSCF3961cdn.

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *