Tag Archives: constanca

ajfon

kierunek wybrzeże

Wolna jazda wśród pagórków Bukowiny i Maramures byłaby cudowna gdyby nie fakt, że 9 dni urlopu topniało w oczach, a my ze łzami w oczach (jednak szkoda samochodu) posuwaliśmy się naprzód.

Gdy więc nadarzyła się okazja (czytaj droga z prawdziwym asfaltem w jednym kawałku) od razu poczuliśmy wiatr we włosach i puściliśmy się pędem do Constancy.

Co jakiś czas obserwowaliśmy wolno sunące z naprzeciw wiekowe Dacie 1310 w policyjnych barwach, które to z prędkością spacerową  sunęły przez pobocza (bo nie drogi)  Rumunii z migającymi kogutami na dachu. Ani chybi obława pomyśleliśmy mijając jeden z nich i pognaliśmy dalej.

Wiedziony dziwnym przeczuciem rzuciłem okiem w lusterko i zobaczyłem jak niemrawa dotąd konstrukcja pamiętająca urodziny Sarkozego nawraca na pełnym gazie obierając ten sam kierunek co my.

– patrz Kochanie dostali chyba jakieś wezwanie i jadą na akcję – powiedziałem żeby się uspokoić – dodając przy tym odrobinę gazu.

– no i sygnały włączyli – rzekła Renia