Tag Archives: geraldine

Surprise

Widoki, widoki, widoki, aż się to nudne zaczynało robić. Na szczęście na pomoc przyszła nam zmiana pogody (kto by zliczył, która to już z kolei). Tak więc lało od samego rana i nic nie wskazywało na to żeby przejazd Inland Scenic Route 72 dostarczył nam jakichkolwiek doznań z tej kategorii.
Kusiła za to brązowa tabliczka na jednym ze skrzyżowań w Geraldine:
Vintage Cars Museum.

Takie zwykłe muzea są na całkowicie innym biegunie w stosunku do naszych zainteresowań. Cóż nie każdy odczuwa potrzebę obcowania z Picassem, Rubensem czy inną Panoramą Racławicką. Jest za to grupa takich atrakcji jaka zdecydowanie bardziej nas (jak to dobrze mieć na wyłączność hasło admina do bloga) interesuje. A jeśli to coś jest związane z oktanami to zmienia kategorie na „zobacz koniecznie”.
To małe muzeum gdzieś „in the middle of nowhere” jest niesamowite.
Nie ma tutaj atmosfery „bling bling” jaką widzieliśmy w Muzeum Forda w Detroit – bo i budżet nie ten, powierzchnia bardzo mała, auta nieco przykurzone i stłoczone na salach pokazowych. Ale atmosfera tu panująca jest absolutnie nie do opisania.
We wszystkim czuć pasję z jaką ludzie dbają o te eksponaty i jak wiele one dla nich znaczą. Jeden ze staruszków prowadzących ten fascynujący przybytek z chęcią opowiadał o swoich podopiecznych, a w momencie gdy usłyszał, że jesteśmy z Polski z iskrą w oku pochwalił się, że jego starszy brat latał z Polakami w Bitwie o Anglię. Echh fajnie być Polakiem 🙂