Tag Archives: montana

Montana

tak po prostu…

Jeden z miliona

takim właśnie ułamkiem wszystkich odwiedzających Yellowstone była nasza wesoła kompania. Nie wróżyło to dobrze dla naszej wycieczki po doświadczeniach z Glacier…

Nie mogło nas jednak zabraknąć w najstarszym parku narodowym Stanów, na dodatek uwiecznionego w „2012” jako miejsce gdzie się zaczyna duże „coś”. Podekscytowani dojechaliśmy do wjazdu i trochę obraz całoci zburzyła odpowiedź rangera na bramce pytanego czy jest dzisiaj w parku Miś Yogi, że on nie wie kto to i żeby może zapytać przy Old Faithful 😀

Na pewno nie można powiedzieć, że pachnie tu jak w Kanadzie 🙂 Zapach siarki i innych bulgoczących substancji roznosi się po okolicy. Za to księżycowe widoki temu towarzyszące warte są każdej ceny 🙂

FWP Biała Ryba

Radość ogromna jakiej dostąpiliśmy po przekroczeniu granicy kanadyjsko-amerykańskiej (zapomnieliśmy o czymś przy wyjeździe – taka mała biała karteczka, stemplowana przez immigration officera przy wjeździe – ponoć jak się jej nie odda przekraczając granicę to już nie wpuszczą) ustąpiła niestety sporemu zdziwieniu gdy rozpoczęliśmy poszukiwania noclegu w jednej z miejscowości (wydawać się może) położonej w rozsądnej odległości od bram parku (na tyle rozsądnej żeby zostało w kieszeni na obiad 🙂 )

Dostępność miejsc była znikoma, a ceny okazywały się na tyle zaporowe, że zaczęliśmy szukać w coraz bardziej podejrzanych miejscach. Jednym z nich okazał się wręcz niesamowity pod względem klimatu obiekt wypoczynkowy. Już oglądając go z zewnątrz nasze skojarzenia powędrowały w lata 80te, kiedy to dzięki obywatelskiej postawie rodziców w służbie budowy Państwa Socjalistycznego mieliśmy szansę bywać nad naszym pięknym Bałtykiem. Były to czasy gdy na wybrzeżu królowały kwatery prywatne, pola namiotowe oraz sieć ekskluzywnych ośrodków Funduszu Wczasów Pracowniczych ponadto lato było latem – ale tego nie będziemy pisać aby nie drażnić rodaków. W czasach tych zamierzchłych pomieszkiwało się na terenie ośrodka w tak zwanych domkach kempingowych – obecnie należałoby użyć określenia „bungalow” (sama nazwa powoduje wzrost ceny o 20%). Tak więc szczęśliwi z posiadania miejscówki w domku kempingowym jak żywo przypominającym te z Rewala wkroczyliśmy na salony…