Tag Archives: przygotowania

T5

ze względu na zaciszną i świetną komunikacyjnie miejsówkę w Londynie – a właściwie już na Heathrow dość wcześnie byliśmy na terminalu. Ponieważ mało-co nie zepsułem automatu do self check-in to udaliśmy się do przemiłej Pani przy stanowisku A-ileśtam (z tablicy jasno wynikało że lot do Meksyku obsługują stanowiska od B do E 😀

reisefieber

co tu dużo pisać, po prostu trzymajcie kciuki!

Kto, gdzie, kiedy?

Latanie to nie jest nasze ulubione zajęcie, sama świadomość “wiszenia” w powietrzu przez kilka godzin jest męcząca – co dopiero próba znalezienia miejsca na nogi…

Niestety trochę się tego nazbierało:

  • 5 V: Warszawa – Londyn
  • 7 V: Lodnyn – Mexico City
  • 2 VI: Merida – Mexico City
  • 4 VI: Mexico City – Charlotte – via Dallas
  • 9 VII: Seatle – Anchorage
  • 23 VII: Anchorage – Seatle
  • 25 VIII: Charlotte – Miami
  • 27 VIII: Miami – Rio de Janeiro
  • 3 IX: Rio de Janeiro – Buenos Aires
  • 7 X: Buenos Aires – Bariloche
  • 22 X: Punta Arenas – Santiago de Chile
  • 3 XII: Santiago de Chile – Rapa Nui
  • 8 XII: Rapa Nui – Papeete
  • 11 XII: Papeete – Auckland
  • ???: Auckland – Sydney
  • ???: Sydney – Ayers Rock
  • ???: Ayers Rock – Perth
  • ???: Perth – Singapore
  • ???: Singapore – Londyn

tak to z grubsza wygląda jeśli chodzi o nasz bilet RTW (z wyjątkiem dwóch tanich lotów – z Meridy i Warszawy), w planie jest jeszcze kilka dodatkowych ruchów, które będą weryfikowane w trakcie podróży. Nie można też wykluczyć, że jakiś wulkan nam te plany pokrzyżuje 😀

Na wszelki wypadek podajemy wcześniej daty żebyście mogli zgrać sobie urlopy z nami 😀

gwóźdź programu

Fajnie tak rzucić wszystko i wyjechać na rok z kraju 🙂 no i przy okazji można bezkarnie zakupić całą masę fajnych gadżetów i nie musieć się tłumaczyć “Wspólnocie Majątkowej” bo to przecież dla NAS. 😀

a trochę się tego uzbierało 🙂 no i dalsze transporty w drodze 😀 :

już blisko

Rany ale ten czas leci,

tyle co planowaliśmy, szukaliśmy biletów, wskazówek, informacji, aż tu nagle uświadomiliśmy sobie, że zostały tylko 3 tygodnie do wylotu.

Czas zleciał w tak zastraszającym tempie (decyzja zapadła w kwietniu 2009), że zacząłem się zastanawiać czy planowana roczna podróż to nie za krótki okres czasu aby choć pobieżnie coś zobaczyć 😀 Niestety urlop bezpłatny mija w maju 2011 więc trzeba się będzie streszczać 🙂

jakie to proste

Żonie obiecałem

My faceci…
nigdy nie czytamy instrukcji obsługi,
nigdy nie pytamy o drogę,
i nigdy nie przyznajemy się, że czegoś nie przemyśleliśmy do końca – o wycofaniu się z czegoś to już w ogóle mowy nie ma (trudno się dziwić skoro zawsze mamy rację).
pewnie tak też było jak zapytałem Małżonkę czy pojechałaby ze mną w dłuższą podróż.
Tyle, że ona się zgodziła…
Jedyne co mogłem zrobić to kupić dużą mapę i narysować pare kresek.